Latem 2024 roku wejdą w życie zmiany dla polskich kredytobiorców. Jakie nowelizacje się szykują?

Transfer pieniędzy
Jan Kowalski Autor
Pracuje w Narodowym Banku Polskim. Prowadzi blog "Kredytowa Pracownia", na którym pisze o finansowej edukacji i optymalizacji kredytów. Recenzje produktów finansowych, tajemnice oszczędzania i zarządzania budżetem. Autor artykułów na bloga https://pożyczkaonline.com.pl
01 maj, 2024 10:15
Rewolucja w bankowości

Latem 2024 roku wejdzie w życie długo wyczekiwana w sektorze bankowym zmiana, a mianowicie zastąpienie wskaźnika WIBOR innym, bardziej precyzyjnym. Narodowa Grupa Robocza ds. reformy wskaźników referencyjnych powinna zaprezentować nowy wskaźnik w połowie czerwca.

Rewolucja w bankowości
Jak twierdzi Tadeusz Białek, prezes ZBP, od początku maja planowane są rozległe konsultacje publiczne dotyczące alternatywnych wskaźników, które mogłyby zastąpić WIBOR – wcześniej tego rodzaju działania nie miały miejsca. Podczas konsultacji szczegółowej analizie zostaną poddane wskaźniki takie jak WIRON, WIRF oraz WRR, co pomóc ma w zdecydowaniu, który z nich mógłby funkcjonować jako zamiennik dla WIBOR. Finalna decyzja dotycząca wyboru następcy WIBOR zostanie podjęta w połowie czerwca.
Zastąpienie WIBOR bardziej precyzyjnym wskaźnikiem nie odbędzie się w jeden dzień - zmiany wdrażane będą stopniowo, a reforma powinna zakończyć się dopiero pod koniec 2027 roku.

Czym jest WIBOR?
Skrót WIBOR jest dobrze znany każdemu polskiemu kredytobiorcy. W  uproszczeniu, jest to wskaźnik, na podstawie którego realizowane jest oprocentowanie na rynku międzybankowym. Wartość ta nie jest efektem wyliczeń, ale negocjacji między bankami, które są zainteresowane wzajemnym udzielaniem pożyczek.
WIBOR, który wraz ze stopami procentowymi ustalany jest przez Radę Polityki Pieniężnej, wpływa bezpośrednio nie tylko na oprocentowanie detalicznych produktów kredytowych. Odczuwalny jest również w przypadku kredytów hipotecznych, oferowanych przez banki. Jego wartość nie jest stała – jest na nowo wyznaczana niemal każdego dnia, co czyni go kluczowym wskaźnikiem dla funkcjonowania całego sektora finansowego. W związku z tym rodzi się pytanie, jak te codzienne zmiany wpływają na wysokość rat kredytowych.
Fachowcy ze świata finansów dostrzegają różne niebezpieczeństwa związane z wykorzystaniem WIBOR. Podstawowe z nich to:
Podatność WIBOR, jako stawki opartej na rynkowych transakcjach międzybankowych, na zmiany w gospodarce, takie jak wahania stóp procentowych czy kryzysy finansowe. Wykorzystanie tego wskaźnika może więc powodować niestabilność i nieprzewidywalność oprocentowania kredytów.
Ponieważ WIBOR jest ustalany na podstawie danych z niewielkiej liczby banków, często nie odzwierciedla on faktycznego kosztu pieniądza na rynku.
Mechanizm ustalania WIBOR nie zawsze jest w pełni przejrzysty dla osób postronnych, a to z kolei budzi spore wątpliwości co do jego rzetelności i obiektywizmu.
Jak pokazały międzynarodowe skandale związane z podobnym wskaźnikiem - LIBOR, wskaźniki tego typu są podatne na manipulacje ze strony banków. Wynika to z faktu, że instytucje finansowe mają wpływ na kształtowanie takich wskaźników poprzez zgłaszanie szacunkowych stawek, za które są skłonne pożyczać pieniądze innym bankom.
W Polsce wysokość WIBOR bezpośrednio wpływa na wysokość rat kredytów hipotecznych i innych zobowiązań finansowych. Zmienność wskaźnika staje się więc powodem, nieoczekiwanych dla gospodarstw domowych, wzrostów kosztów kredytowania. 

Banki tworzą klauzule awaryjne
Podczas zwołanej konferencji prasowej Tadeusz Białek zaznaczył, że działania banków polegające na dodawaniu aneksów do umów kredytowych z klauzulami awaryjnymi, są zgodne z obowiązującym prawem. Wyjaśnił, że takie klauzule są wprowadzane w reakcji na unijne rozporządzenie BMR, które wymaga od banków aktualizacji starszych umów. Rozporządzenie to, stosowane bezpośrednio w państwach członkowskich UE, nakazuje bankom dodanie zapisów umożliwiających zmianę wskaźnika referencyjnego, od którego zależne jest oprocentowanie kredytów. Białek podkreślił, że procedura aneksowania umów jest pomyślana jako korzystna dla konsumentów, gdyż zapewnia im większe bezpieczeństwo prawne. 
Jednakże rzecznik finansowy, w swoim raporcie z 2023 roku, wyraził krytykę wobec praktyk banków, wskazując, że aneksy są często przedstawiane klientom podczas ich przypadkowych wizyt w banku, co utrudnia im zrozumienie nowych zapisów. Tadeusz Białek odrzucił te zarzuty jako „absurdalne”, jednak przyznał, że niepodpisanie aneksu nie wpływa na warunki kredytu. Wyjaśnił, że w przypadku braku zgody klienta na aneks, zmiana wskaźnika i tak nastąpi z mocy nowego rozporządzenia ministra finansów, a nie na podstawie klauzuli awaryjnej.

Nowa pożyczka wydana