100 lat złotego. Jak dzisiaj ma się do prawdziwego złota?
Minęło już 100 lat od dnia, kiedy Władysław Grabski wprowadził polski złoty, zastępując nim wprowadzoną w 1919 roku narodową walutę o nazwie “lech”. Zadaniem tej reformy było zahamowanie panującej w kraju hiperinflacji. Pierwotnie polska waluta oparta była na złocie, w przeciwieństwie do współczesnych złotówek. Z kolei nazwa złotego nawiązuje do waluty z XV wieku, oraz do waluty panującej w Królestwie Polskim w XIX wieku.
Polski złoty: o historii słów kilka
W 1924 roku polski Sejm uchwalił ustawę o naprawie budżetu i przeprowadzeniu reformy walutowej, która weszła do historii jako „reforma Grabskiego”. Ustawa była krótka, zaledwie cztery artykuły na jednej stronie A4, ale bardzo konkretna. Opierała się na założeniach, które Władysław Grabski przedstawił w swoim exposé w grudniu 1923 roku podkreślając, że bez stabilności finansowej postęp w innych branżach jest niemożliwy.
Podstawowym zadaniem reformy stało się hamowanie hiperinflacji, podczas której cena jednego dolara wynosiła ponad 9 milionów marek polskich. 20 stycznia 1924 roku pojawiło się rozporządzenie o systemie monetarnym, ustanawiające złotego jako walutę i nadające Bankowi Polskiemu wyłączne prawo emisji banknotów. W kwietniu tego samego roku prezydent zmienił ustrój pieniężny, ustanawiając parytet wymiany marki na złotego oraz zabezpieczenie nowej waluty w złocie, dzięki czemu pojawiła się możliwość utrzymywania kursu dolara na poziomie 5,18 zł.
Polskie złoto: zawiłe drogi historii
Bank Polski SA rozpoczął działalność 28 kwietnia 1924 roku, jako prywatna spółka akcyjna, z kapitałem podzielonym na milion akcji o wartości sto złotych każda. Akcje banku były rozdzielone między różne grupy: przemysł posiadał 35%, pracownicy państwowi i wolne zawody 23%, banki 12%, a handel 10%. Bank, choć formalnie nie był państwowy, realizował politykę pieniężną rządu, podobnie jak amerykańska Rezerwa Federalna. Prezesa banku mianował na pięcioletnią kadencję prezydent RP, na wniosek Rady Ministrów. Bank Polski SA miał monopol na emisję banknotów do końca 1944 roku, z zastrzeżeniem, że co najmniej 30% emitowanego pieniądza musi mieć pokrycie w złocie i dewizach. Limit ten zwiększono do 40% w 1927 roku.
Bank gwarantował prywatnym akcjonariuszom dywidendę do 8%, a po przekroczeniem rentowności zyski kierowane były do budżetu państwa. W 1939 roku monopol banku na emisję waluty został przedłużony do końca 1954 roku. We wrześniu 1939 roku, Ignacy Matuszewski i Henryk Floyar-Rajchman ewakuowali złoto i dewizy banku, przez Rumunię, Turcję i Syrię, do Francji. Współczesny Narodowy Bank Polski, będąc w pełni państwowy, przekazuje rządowi 95% swoich zysków, nie mając ograniczeń w kreacji pieniądza.
Trudne losy polskiego złotego w okresie PRL
Po upadku Francji w czasie II wojny światowej, działalność polskiego banku emisyjnego oraz rządu emigracyjnego zostały przeniesione do Londynu. W 1946 roku, decyzją zarządu, Bank Polski SA przeniósł swoją siedzibę do Warszawy, a wraz z nim wróciły również rezerwy złota oraz banknoty wydrukowane w Wielkiej Brytanii, które jednak nie zostały wprowadzone do obiegu. Natomiast złoto, którym dysponował kraj, wykorzystano na wydatki budżetowe i odszkodowania dla obywateli państw obcych w latach 1946-1958.
Reforma walutowa z 1950 roku, przeprowadzona przez rząd komunistyczny, utrzymywała nominalnie standard złota w Polsce, ustalając wartość złotego na 0,222168 grama złota. Reforma ta była fikcyjna, gdyż posiadanie złota było w Polsce przestępstwem. Zdeprecjonowała też około 60% pieniędzy w obiegu, ustalając różne kursy wymiany starych złotych na nowe. Oszczędności w PKO przeliczano w stosunku 3 nowe złote za 100 starych, a inne oszczędności tylko w stosunku 1:100.
Reforma połączona była z zakazem posiadania walut obcych oraz złota, co spowodowało, że wielu Polaków zdecydowało się ukryć swoje oszczędności. Polacy stracili wiarę w wartość polskiego pieniądza, preferując trzymanie oszczędności w dewizach, co dodatkowo pogłębiło kryzys i pod koniec lat 80. ponownie doprowadziło do hiperinflacji.
Polski złoty w latach niepodległości
W 1990 roku inflacja w Polsce osiągnęła 585,8%, a po upadku PRL waluta straciła na wartości. Plan Balcerowicza wprowadzono w odpowiedzi na hiperinflację, a w 1995 roku przeprowadzono denominację waluty. W 2000 roku złoty stał się w pełni wymienialny z uwolnionym kursem walutowym. Od 2004 roku cel inflacyjny NBP to 2,5%, z możliwym odchyleniem o 1 punkt procentowy. W XXI wieku złoty stabilizował się, a jego siła nabywcza generalnie odpowiadała celom NBP. Rezerwy walutowe Polski wzrosły z 27,5 mld USD na początku stulecia, do 202,5 mld USD w marcu 2024 roku, a rezerwy złota osiągnęły 358,7 ton w 2023 roku. W kolejnych latach NBP planuje zwiększyć udział złota w rezerwach do 20%, wzmacniając pozycję międzynarodową Polski.
Perspektywy dla polskiego złotego
W ciągu ostatnich stu lat, za sprawą zewnętrznych i wewnętrznych kryzysów, polski złoty trzykrotnie tracił swoją wartość. Podobny los spotkał setki innych jednostek monetarnych. Obecnie niewiele już walut funkcjonuje nieprzerwanie od ponad stu lat.
Polska, jako członek UE, zobowiązana jest do przyjęcia euro, ale brak ustalonego terminu i konieczność zmiany konstytucji komplikują ten proces.
Zagrożeniem dla złotego jest także globalna tendencja do ograniczania transakcji gotówkowych i wprowadzania cyfrowego pieniądza banku centralnego (CBDC), co może prowadzić do większej, rządowej kontroli nad obiegiem pieniężnym.
Zachowanie własnej waluty w fizycznym wymiarze jest istotne dla ochrony wolności i prywatności obywateli. Tymczasem, jak wszystkie waluty fiducjarne, wartość złotego długoterminowo może zmierzać do zera. Podobnie traci na wartości dolar amerykański.
